Scena polska, Newsy

Ta ostatnia niedziela

Ta ostatnia niedziela

Na początek wspomnijmy zeszły rok. Ostatnie chwile ostatniej kolejki, większość graczy zbiera się do domów, chuchając w zmarznięte dłonie. Zawierucha jest o włos od finału, wystarczy wygrać ostatnie starcie. Po drugiej stronie Bednarska, która szans na finałową kolejkę już nie ma, jednak ochotę na mieszanie z dystansu w finałowej czwórce – jak najbardziej. Ostatnia minuta, przewaga ZWR, kotek już wita się z gąską… jednak chwila dekoncentracji pozwala Bednarskiej zdobyć dramatyczny universe point – tym samym Zawierucha musi oblizać kocie wąsy i obejść się meczem o trzecie miejsce.

 

 

 

W tym roku sytuacja wygląda odrobinę podobnie – teoretycznie ZWR Kocury mają już pewne miejsce w wielkim finale, jednak tylko jeśli wyciągnęli wnioski z zeszłorocznej niespodzianki i dobrze przygotują się na mecze z Ohaną, Madhatters, Dysko Polotem oraz z 71 Wratislavią. Tylko komplet zwycięstw da im pewne miejsce w bodaj najważniejszym meczu sezonu. A co na to przeciwnicy?

Oczywiście, że zamierzamy namieszać. Patrząc po zeszłorocznych HMP całkiem nieźle nam to wychodzi! Na tę kolejkę mamy już kompletny skład, więc dołożymy wszelkich starań, żeby każdy mecz wyglądał jak najlepiej.

Zaczepnie obwieszcza Ola Nowak z 71 Wratislavii. Co ciekawe, Zawierucha jeszcze nigdy nie grała ani z wrocławianami, ani z Ohaną, więc tym bardziej musi zachować czujność.

 

 

Mecze o dużym znaczeniu w kontekście walki o top4 WLU*

  • 12:30 Boisko 2 mJAH Brave Beavers
  • 14:30 Boisko 1 RJP II mJAH
  • 14:30 Boisko 3 Ultimatum Grandmaster Flash
  • 15:00 Boisko 1 Brave Beavers M&M
  • 16:00 Boisko 1 BC Kosmodysk Ultimatum
  • 17:00 Boisko 2 Brave Beavers RJP II

 

Trzy gracje, co lubią rywalizację

Tymczasem kolejne miejsce w ścisłym finale pozostaje zagadką, która rozwikła się dopiero w niedzielny wieczór, po trzech dramatycznych bojach pomiędzy niesamowicie różniącymi się stylem gry ekipami. Wygrana owego trójkąta, plus zwycięstwo w pozostałych meczach, może zapewnić jednej z drużyn awans. Komu uda się pokonać pozostałych przeciwników? Skutecznej, dobrze przygotowanej strategicznie drużynie z najmniejszą liczbą porażek? Dynamicznemu i młodemu zespołowi, który ma składzie dwóch najlepiej punktujących zawodników ligi? A może luzacko groźnej ekipie przyjaciół, która zdobyła najwięcej punktów podczas wszystkich poprzednich meczów? Mowa oczywiście o RJP II, Brave Beavers oraz obecnym Halowym Mistrzu Polski – mJAH.

Bardzo, bardzo chcemy zagrać w finale WLU*, zwłaszcza, że mJAH Paniom nie udało się wejść do ścisłego finału, co zdecydowanie planujemy naprawić w mixed. Nie możemy przegrać ani jednego z czterech zaplanowanych meczów, dlatego będziemy w niedzielę skupieni, postawimy mocny defence i bezbłędny offence. Mecze z Breave Beavers i RJP II będą zacięteeee! Bronimy tytułu mistrza stolicy, mamy dużą motywację!

Komentuje jedna z czołowych warszawskich receiverek Natalia Popek, która w barwach mJAH bryluje w powietrzu. Nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć jej pojedynek boiskowy z młodą Gosią Maćkowską, która nie ma w zwyczaju wahać się przed layoutami. Gosia znalazła chwilę przerwy w nauce, aby (nie) zdradzić nam, czego możemy spodziewać się po Brave Beavers w tę niedzielę:

Przygotowujemy się porządnie do tej kolejki, przed nami ciężkie spotkania z RJP II i mJAH. Planów i pomysłów na grę na pewno nie zdradzę! Mogę jedynie zapewnić, że walczyć będziemy do końca i łatwo się nie poddamy.

Gosia ma rację, że nie pokazuje wszystkich kart. Mecze z tymi przeciwnikami będą raczej twardym orzechem do zgryzienia, niż pestką… bo Pestka, to naczelna broń RJP II, czyli wyróżniająca się w statystykach Patrycja Paczyńska-Jasińska, która z przyjemnością pościga się z młodszą koleżanką. Dla tej zawodniczki regularne sprinty do zony to naprawdę pestka, o czym sama zainteresowana chętnie mówi, sięgając po swoje ulubione nawiązania kinematograficzne.

„I feel the need… The need for speed!” motywuje Maverick z Top Gun. Wchodzimy w decydującą fazę WLU*. Niedzielne rozgrywki pokażą, czy wrócimy z tarczą czy na tarczy. Oczywiście nie będzie łatwo. Po pierwsze, na drodze stają nam dryblasy z mJAH, wspierani niesamowitymi zawodniczkami. Na szczęście od kilku sezonów nasze mecze są wyrównane i nie jesteśmy już drużyną „do bicia”!
Po drugie, obserwujemy od miesięcy progres kocurów z Dopiewa – meeeega! Pewny handling, nie do zatrzymania Give & Go i punktowanie w zonie ich zawodniczek.

Jaka będzie odpowiedź emerytów i rencistów? Na pewno spokojna głowa i doświadczenie zaprocentują. RJP II działa jak jeden organizm i mam nadzieję, że zobaczycie soczyste akcje i grę do końca. Popcorn zalecany, bo będzie się działo!

Zachęca do kibicowania Pestka, a my już lecimy po powiększony zestaw. Rachunek prawdopodobieństwa sugeruje, że to właśnie fani w turkusowych koszulkach mają największą szansę na niedzielną radość – to RJP II ma najprostszą drogę do ścisłego finału. Trzeba to zobaczyć!

Całemu warszawsko-dopiewskiemu starciu z delikatnym dystansem będzie przyglądać się wcześniej wspomniana Zawierucha. Z kim Kocury najchętniej zagraliby w Finale?

Będziemy na pewno z wielką ciekawością śledzić losy trzech potencjalnych rywali finałowych. Kto pociśnie? Nie wiem, ale wiem, że my ich pociśniemy w finale. Najchętniej spotkałabym się z mJAH, bo wygrana z nimi smakowałaby najlepiej, ale inną drużynę też zjemy ze smakiem i zagryziemy złotem.

Groźnie zapowiada Natalia Makuła, coraz mocniej jaśniejąca gwiazda Zawieruchy, ewidentnie wychowana na tłustych dissach Tłustych Dysków [*].

Mimo heroicznych starań GMF potrzebuje do szczęścia dobrego występu innych drużyn

U podnóża twierdzy top4

Wielu drużynom zabrakło bardzo niewiele, żeby wskoczyć na najwyższą półkę rozgrywek i teraz muszą liczyć na potknięcia rywali i perfekcyjny występ w niedzielę. Inne teamy jadą na Warszawską Ligę Ultimate z rozmaitych zakątków Polski, nie po to żeby wygrywać, ale raczej po doświadczenie i wspomnienia. Wszyscy mają swoje małe i duże cele, a w niedzielę będzie ostatnia szansa, żeby je zrealizować. Przyjrzyjmy się sytuacji drużyn spoza ścisłej czołówki.

Szczególnie ciekawie wygląda rywalizacja pomiędzy trzema pozycjami tuż poza czwórką. Grandmaster Flash wypadł z miejsca premiowanego finałem dopiero po niesamowicie intensywnych, ale przegranych meczach z RJP II i ZWR Kocury na ostatniej kolejce.

Dla mnie dotychczas najlepszy moment ligi to bezapelacyjnie pojedynek z Grandmaster Flash. Bardzo zacięty mecz, punkt za punkt i ogromna radość z wygranej. W końcu to GMF, Mistrzowie Polski! Widać było, że nawet Adam Tomczyk się zmęczył, bo… w końcu się zmieniał!

Wspomina starcie Pestka. Pomimo tych porażek, sytuacja GMF jest o tyle korzystna, że mają na swoim koncie zwycięstwa zarówno z mJah jak i z Beaversami, więc porażka którejś z tych drużyn może szybko przywrócić ich na utracone miejsce. A przecież grają one bezpośredni mecz.

 

Awans Ultimatum byłby znakomitym prezentem urodzinowym dla kapitana Bartłomieja Skopińskiego

Tylko jedną porażkę więcej ma gdańskie Ultimatum, które też ma na koncie zwycięstwo z mJah. Ich niedzielny mecz z GMFem zapowiada się na gwóźdź programu. Charyzmatyczny frontman zespołu Piotr Wrzaszcz, oderwany od nauki do egzaminów, stawia zasłonę dymną.

Nie wiedziałem, że wciąż mamy szanse. Nie za bardzo wiem z jakim nastawieniem jedziemy.

Paradoksalnie takie luźne podejście dało drużynie w tym sezonie dużo dobrego. Z naszych informacji wynika, że na piątek zaplanowano świętowanie urodzin kapitana Bartłomieja Skopińskiego, więc jest duża szansa, że gdańszczanie dojadą do stolicy w dobrym nastroju. Ich nowy styl gry krystalizuje się niczym nadbałtycki bursztyn, ale czy zaskakujące asysty i bezkompromisowość wystarczą w rajdzie na Warszawę? Są duże szanse, ale GMF ma wszystkie karty, żeby postawić się w tym meczu mocną obroną i porządnym, rozswingowanym atakiem. Pasjonujące starcie na przedmurzu top4 o 14:30 na boisku numer 3.

Piotr Wiśniewski jest w tym roku podwójnie głodny gry – gra dla Dysko Polotu i dla M&M

Trzecią drużyną, która zachowuje matematyczne szanse na Wielki Finał jest M&M, ale żeby tego dokonać Wygi Daleszki będą musieli pokonać zdeterminowane Bobry i Mujahedinów.

Jesteśmy głodni kolejnych zwycięstw, a jak mówi Kazik Na Żywo – tylko wiarygodny jest artysta głodny!

Melduje Piotr Wiśniewski aka Parker, który tak bardzo kocha WLU*, że w tym sezonie wystąpił w barwach aż dwóch drużyn mixed. Pomimo jego deklaracji misja pokonania czołówki wydaje się być na tę chwilę minimalnie poza zasięgiem mastersów. Należy się raczej spodziewać, kolejnych serii karnych interwałów, które wykonają po tych meczach… M&M na pewno będą odpowiednio zmotywowani i zostawią na boisku wszystko. Mimo że jej obecność na ostatniej kolejce stoi pod znakiem zapytania, Aldona Krysiak-Adamczyk nie traci wiary w drużynę:

Oczywiście, że mamy chrapkę na finały, ale łatwo nie będzie. Bobry ostatnio nas trochę poturbowały [drużyny spotkały się niedawno w Szczecinie na Pomeranian Power] i myślę, że mamy sporo motywacji, żeby tym razem zakończyć meczyk na naszą korzyść.

Kluczowe mecze w środku tabeli

  • 12:30 Boisko 3 71 Wratislavia Mad Hatters
  • 13:00 Boisko 1 BC Kosmodysk Szczupaki
  • 14:30 Boisko 2 Mad Hatters ZWR Kocięta
  • 15:00 Boisko 2 4hands Ohana
  • 15:00 Boisko 3 Young Brave Beavers 042
  • 15:30 Boisko 3 Dysko Polot RJP
  • 16:00 Boisko 2 4hands ZWR Kocięta
  • 17:30 Boisko 1 Young Brave Beavers RJP

Na boiskach WLU* młodzież odgrywa coraz większą rolę

Nie samym podium człowiek żyje

Ultimate frisbee to sport, w którym kunszt zdobywa się latami. Pół biedy jeszcze umiejętności indywidualne – zawodnicy, którzy trenowali wcześniej inne dyscypliny, często szybko łapią podstawy i są w stanie wejść na wysoki poziom gry. Prawdziwa sztuka to stworzenie od zera drużyny i wypracowanie własnego stylu, poznanie taktyk i dobrych praktyk i pozostałe milion miękkich umiejętności, które dają sukces w tym trudnym sporcie. Wiele drużyn startujących na WLU* jest na początku tej fascynującej drogi i przyjeżdżają pod balon przy Koncertowej zbierać bezcenne lekcje.

Super, że Warszawska Liga Ultimate stała się ogólnopolskim, istotnym punktem na mapie Ultimate. Osobiście cieszę się z występu Beniaminka WLU – łódzkiego zespołu 042. Trzymam kciuki za ekipę pod wodzą Rafała, rozwijajcie się ziomki!

Wiedziona zapewne filmowym sentymentem propsuje przyjaciół Pestka, a łódzkie 042 może mieć nadzieję na kolejną wygraną podczas tej ligi – powalczą z Pogonią Pyton i Young Brave Beavers. Ci pierwsi wciąż czekają na swój premierowy punkt do tabeli, a ci drudzy już punkty mają i liczą na więcej. Młody skład Bobrów zostawia po sobie zresztą bardzo dobre wrażenie, opierając swoją grę na miłej dla oka wymianie handlerskiej. O doświadczeniach z tegorocznego WLU* opowiada jeden z filarów ofensywy – Michał Wachowiak:

Jak wszyscy wiedzą, drużyna Young Brave Beavers jest młodym zespołem, który zdobywa doświadczenie i szlifuje swoje umiejętności. Myślę, że najcenniejszą wskazówkę jaką otrzymaliśmy od trenera [Michał Juskowiak] oraz od kolegów i koleżanek z drugiego składu BB jest wspieranie się i wzajemna motywacja. Przyniosło to efekty na tegorocznej edycji turnieju Pomeranian Power w Szczecinie, gdzie dzięki wysokim moralom, głód gry i walki o każdy dysk wzrastał z meczu na mecz.

Inną drużyną, która zbiera na WLU* doświadczenie, ale i pierwsze zwycięstwa jest wielokrotnie chwalony przez nas Dysko Polot. Ekipa w czarno-żółtych strojach, coraz zuchwalej radzi sobie w meczach z bardziej ogranymi kolegami po fachu. Ich styl gry charakteryzuje się bezkompromisowym zaufaniem do sprawnych cutterów. Jednym z motorów napędowych rozwoju drużyny jest Paweł Pakulski, którego też zapytaliśmy o wnioski z dotychczasowych gier i plany na przyszłość:

Na tegorocznym WLU* mieliśmy kilka meczów które przegraliśmy w końcówce. Dodało nam to więcej pewności względem swoich skilli, bo do tej pory nie mieliśmy często tak bliskich meczów. To zaowocuje też przyszłości, jeżeli chodzi o pracę naszych głów. By być w grze, potrzebne jest olbrzymie skupienie oraz zadziorność i wydaje mi sie, ze to bedzie nasza najważniejsza lekcja po tym sezonie.

Przed nami bardzo wymagająca kolejka patrząc na naszych przeciwników, ale w naszych głowach jest jak najlepsze przygotowanie do HMP 3 ligi i ta kolejka WLU wyklaruje nam to, co będziemy chcieli grać na Mistrzostwach. Chcemy wprowadzać w życie to, co ćwiczymy na na treningach i w niedzielę będzie na to idealny czas.

Dysko Polot jest zresztą jednym z organizatorów Halowych Mistrzostw Polski, które odbędą się  już za dwa tygodnie, w tym roku drużyny zagrają w trzech ligach. Pierwsza w Warszawie, druga w Płocku, a trzecia w Nowym Dworze Mazowieckim. Zanim jednak poznamy Mistrza Polski, wyłonimy Mistrza Warszawy. A o tym kto będzie miał szansę powalczyć o to miano w Wielkim Finale, zadecydują niedzielne wyniki. Zapraszamy wszystkich widzów pod balon przy Koncertowej 4 na decydujące pojedynki sezonu. Emocji i gorącej herbaty na pewno nie zabraknie!

Written by in / 1311 Views

Brak komentarzy

Włącz się do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *