Przygotowanie fizyczne, Opinie, Psychologia sportu

Motywacja w sezonie przygotowawczym

Motywacja w sezonie przygotowawczym

Zgodnie z kalendarzem, jesteśmy mniej więcej w połowie okresu przygotowawczego do sezonu głównego. Z założenia, off-season jest czasem odpoczynku od turniejów, ale za to regularnego wzmacniania siły i stabilizacji oraz wyrabiania kondycji i wytrzymałości.

Jeśli będziesz solidnie i rozsądnie trenował(a), dbając przy tym o żywienie oraz regenerację, to masz gwarantowaną dobrą formę, a także wzrastają Twoje szanse na szybki rozwój w sezonie. “Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować.” W tym poście dowiesz się, skąd wziąć motywację, żeby dobrze wykorzystać następne 3 miesiące.

Wystarczy, jak sobie odpowiesz na jedno (…) ważne pytanie

Aby ta motywacja była względnie stabilna i nie polegała na sięganiu po hasła coachingowe, należy wrócić do podstaw. Teraz, kiedy nie gonimy od turnieju do turnieju, mamy dobrą okazję do ich uformowania na spokojnie. Najlepiej zacząć od zadania sobie paru istotnych pytań:

  1. Jaki jest Twój cel rozwojowy na ten sezon? Innymi słowy, czego chcesz się nauczyć w tym roku, co planujesz udoskonalić? Dobrze mieć takich celów przynajmniej jeden, ale nie więcej niż trzy (w każdym razie, nie za dużo). Warto ująć je jak najbardziej konkretnie. Ważne też, żeby to było rzeczywiście osiągalne, a przy tym ambitne i ekscytujące dla Ciebie.
  2. Dlaczego chcesz ten cel osiągnąć? Z jakich powodów pragniesz go zrealizować? Jakie korzyści może Ci przynieść ten sukces? Odpowiedzi na te pytania pełnią szczególną rolę. Wymieniając motywy swoich celów zwróć uwagę, czy serce Ci szybciej bije i cieszysz się na samą myśl o tym. Jeśli tak, to dobry znak. Powiąż je mocno ze swoimi celami, bo taka kompilacja będzie Cię najbardziej motywować do działania.

 

Wizja

Jak odpowiesz na powyższe pytania, to spróbuj to sobie wyobrazić. Zobacz, jak osiągasz ten cel, jak realizujesz swoje marzenie. Zwróć uwagę na wszelkie szczegóły, wczuj się w tę sytuację, sprawdź jak ten sukces „smakuje”. Nie bez przyczyny użyłam tutaj tego słowa. Im więcej zmysłów potrafisz pobudzić wyobraźnią, tym bardziej realistyczny staje się jej obraz dla Twojego umysłu. Szczegółowe wyobrażanie swojego działania może natomiast niesamowicie wpływać zarówno na wiarę w własne możliwości, pewność siebie, jak i na pamięć mięśniową. Odkrycie tych właściwości wyobrażania ruchu przyczyniło się do niezwykłego rozwoju technik wizualizacji. Dzisiaj korzystają z tego sportowcy wszystkich dyscyplin, a wielu profesjonalistów wizualizuje swoje działania codziennie, również w ramach oddzielnego treningu. Kiedyś chętnie napiszę o tym więcej. Na ten moment ważne jest to, żeby mieć wizję swoich osiągnięć i od czasu do czasu ją odtwarzać.

Jasno sprecyzowane cele i świadomość powodów, dla których chcesz je osiągnąć, to dobra podstawa. Realna wizja doda im barwy oraz sprawi, że mocniej uwierzysz w możliwość ich osiągnięcia. Jeśli naprawdę się do tego przyłożysz, to zmontujesz sobie świetny motor napędowy do końca sezonu. Przy takich silnych fundamentach, wątpliwości czy iść na trening nie powinny się w ogóle pojawiać.

 

A jednak.

W takim wypadku, warto się zastanowić, czy wizja osiągania tego celu w ogóle Cię ekscytuje – może warto go przedefiniować. Jeśli natomiast jesteś pewna/pewny, że to jest to, a dalej się zdarza, że wygrywa lenistwo, to sprawdź, czy nie wynika to z któregoś aspektu opisanego poniżej.

 

Komunikacja

Po pierwsze, jak do siebie mówisz. Dobór słów przy podejmowaniu działań przekłada się bezpośrednio na naszą motywację. Ujmując swoje zadanie słowami „muszę iść na trening”, od razu się odechciewa. Już trochę lepiej brzmi, jak sobie powiesz, że chcesz na niego iść (nawet jeśli tak do końca nie jest, to jak powtórzysz to sobie kilka razy w sposób przekonujący, to jest spora szansa, że w to uwierzysz). A spróbuj ująć to tak: „Idę na trening, w końcu będę miał(a) szansę się wykazać”, albo „Wreszcie poćwiczę, sprawdzę na co mnie stać”. Może te stwierdzenia zmobilizowałyby Cię do wyjścia z domu? Warto formułować swoje plany tak, żeby same inspirowały do działania.

 

Produktywny dyskomfort

Po drugie, zastanów się, kiedy jesteś najbardziej produktywna/produktywny. W jakich momentach aż chce Ci się pracować, masz świetne pomysły, mnóstwo energii i kreatywności. Wtedy, kiedy masz dużo wolnego czasu i możesz leżakować wygodnie w domu? Czy jak masz tyle zobowiązań, że doba jest o pięć godzin za krótka, robisz wszystko w stresie i nie pamiętasz własnego imienia?

Na szczęście, najlepiej działamy gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami. Przytaczając słowa D. H. Pinka1: jeśli jest Ci zbyt wygodnie, nie jesteś produktywny – jeśli jest Ci zbyt niewygodnie, nie jesteś produktywny. Lubimy, kiedy jest nam komfortowo, jednak to nie zachęca do działania. Zwłaszcza, że od bycia wygodnym, bardzo blisko do bycia leniwym. Rozwój natomiast polega na osiąganiu kolejnych wyzwań, nabywaniu nowych umiejętności. A to jest możliwe tylko dzięki spróbowaniu czegoś, co początkowo uważamy za niewygodne. Dzięki temu, rozwijasz swój zakres możliwości, sprawdzasz na ile Cię stać i w jakich warunkach sobie poradzisz. A robisz to wtedy, gdy na przykład:

  • Zagadujesz do obcej osoby w autobusie,
  • Idziesz na trening zmęczona/zmęczony po pracy,
  • Biegniesz dodatkowe 10 metrów, choć tak bardzo nie masz siły,
  • Wstajesz wcześnie rano, żeby pójść na siłownię,
  • Grasz na turnieju z drużyną, w której nikogo nie znasz,
  • Uczysz się nowego sportu, techniki, języka itd.

 

Podsumowując:

Dobrze przepracowany off-season to taki, podczas którego nie tylko regularnie oraz mądrze trenujesz, ale też przekraczasz swoje granice komfortu. Do tego potrzebujesz natomiast jasnej wizji, w której zawiera się cel i wszystkie powody, dla których tak bardzo chcesz się w tej dyscyplinie rozwijać. Nie jest to wszystko takie proste, ale spokojnie da się wypracować. Może Ci się to natomiast przydać, nie tylko aby wejść mocno i pewnie w sezon, ale również żeby wyćwiczyć u siebie pozytywne nastawienie do działania w sprawach codziennych. Są to umiejętności jak najbardziej pomocne przy podejmowaniu życiowych wyzwań. Dlatego tym bardziej polecam spróbować – zarówno z myślą o najbliższym sezonie, jak i z perspektywą długoterminową2.

1Daniel H. Pink, Drive: The Surprising Truth about What Motivates us, Riverhead, 2009.

2Jedną z inspiracji do powstania tego artykułu był post z Ultiworld, który jakiś czas temu udostępniła Kosmodyskowi Ola Marszałek – bardzo polecam: https://ultiworld.com/2018/01/09/tuesday-tips-3-steps-to-mentally-prepare-during-the-offseason-presented-by-spin-ultimate/

Written by in / 1386 Views

Brak komentarzy

Włącz się do dyskusji!

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *